EkoSpołeczność w MLM
Ten temat dotyczy artykułu z serwisu Network Magazyn-
Oj, pan Krzysztof cały czas o tych "majtkach" , uparciuch jeden:)))
-
O ile wiem to Amway nie zapowedział podwojenia prowizji, a tylko promocję gdzie za wykonanie określonych rzeczy w określonym czasie dadzą jako dodatkową podwójną premię tym którzy to zrobią. To nie oznacza wzrostu funduszu wypłat o 100%, a jak myślę tylko o kilka procent. Więc nie sugerujmy czegoś czego nie ma. I skoro jak twierdzisz znasz ich kalkulację to wiesz, że dawali zawsze dodatkowe premie od kilkudziesięciu euro przez tysiące i setki tysięcy a nawet miliony i zawsze to sumiennie wypłacali, wniosek jest prosty, mają taki fundusz na stałe wkalkulowany w cenę i jest to jeden ze stałych składników premiowania.
Czytając to forum juz dawno wszyscy zrozumieli, która firma jest jedynie słuszną drogą w polskim marketingu sieciowym, ale to dopiero kilka lat, a nie już kilka.
Co do MV mam na ten temat swoje zdanie w pewnym sensie spójne z twoim, ale ja nie lubię wtrącać się w cudze interesy.
Tak naprawdę to czym inne firmy robią więcej błędów i głupot to ty powinieneś się bardziej cieszyć, dlaczego tak nie jest? -
Instynkt mnie jednak nie mylił Krzysztofie...
Piszesz coraz ciekawiej. Podnosisz poziom dyspursu, a tym samym będziesz przymuszał mnie do jeszcze bardziej wyważonych sądów. I dobrze.
Sarkazm Twój więc przełykam bez popijania i przyznaję, że sformułowanie "podwojenie prowizji" w Amway było nadużyciem semantycznym w stylu prawie Macierewicza.
Coś jednak jest na rzeczy z tą "rezerwą hojności" u Amwaya... Może nie tak mocno, jak mi się palnęło, ale przyznaj że ma z czego dołożyć ta kompania swoim sieciowcom... Oj ma, ma ...
Nie znasz mnie zbyt długo i nie musisz w to wierzyć, ale z tym "Schadenfreude" z błędów innych organizacji MLM jest u mnie tak, że jeszcze 2-3 lata temu cieszyła mnie owych błędów większość.
A w miarę upływu czasu i - co tu kryć - osiągania niezależności finansowej, przesuwam się powoli na pozycje światopoglądowo neutralne i coraz bardziej solidaryzujące z branżą w ogóle.
Rzecz jasna starych poglądów, wynikających z punktu siedzenia, nie zmienia się z dnia na dzień. ale...
Wierzaj mi, że nie poświęcam pewnej ilości własnego czasu na ten portal, powodowany interesami partykularnymi.
A zaangażowanie w pewne sprawy tak polaryzuje stanowiska, jak i "uspołecznia" niejako podejście do tematu, jaki raczyłeś trącić.
Spodobał mi się kierunek, w jakim zmierza obecnie nasz dialog.
Wbrew niektórym pozorom - nie szukam bowiem na Forum sprzeczności, ani tym bardziej zadrażnień, a jedynie obnażam rozliczne prawdy w celach zupełnie uczciwych. -
Tak nieśmiało chciałem się Jarosławie przypomnieć.
-
Nieodżałowany Aleksander Bardini powiedział był kiedyś w identycznej niemal sytuacji :
"Pluj mnie pan ! Nie miałem kurwa czasu !"
Bo tak w istocie było... Bardzo lubię te przekomarzania na Suportio Krzysztofie, ale nie mogę podporządkować im swoich priorytetów.
A rzecz wymagała np. nocnych telefonów do USA. Jeśli miałbym zachować rzetelność.
Także - poddaję się na ten moment.
Także Twojej ironii, o ile zechcesz skorzystać. -
Ironii nie będzie, finał był przewidywalny.
Brak czasu....., rozumiem..... i życzę powodzenia.

