Firma WellStar weszła na rynek polski
Ten temat dotyczy artykułu z serwisu Network Magazyn-
Marku tylko stawki wzrosły. Teraz ile pamiętam trzeba 3 000 Eurusków, aby czuć się wypukanym platynowo. Jeżeli chodzi o klub "wielbicieli" Piotra - też się do niego zaliczam.
-
Przyjmijcie mnie rownież do grona wielbicieli kunsztu Pana K. Wdarł się on w Kaliskie struktury przed wakacjami. Nagle ludzie którzy nie zbyt lotnie radzili sobie z mlm, zaczęli opowiadać o milionach. Ba nawet kazali do siebie mówić panie dyrektorze regionalny. Ich spokojne życie stało się ekscytujące. Spocone dłonie, drżący głos. Tak tak nawet zaczęli wystąpienia publiczne, przecież znają swietnie temat od 2 tygodni. Masakra. Pozostał wstyd, gorycz porażki i kilogramy wellstarowego siuwaxu w garażach i w tapczanie. Cześć krąży teraz na Allegro. Wrócili z bitwy do swoich zajęć kląc pod nosem dzień w którym spotkali mesjasza. Ale przecież obiecał, kontrakt spisali, nawet umówił stawkę za godzinę z sąsiadem który miał czyścić jego basen.
Lecz kilku pozostało krzycząc: przegraliśmy bitwę ale nie wojnę. Wpłacili po 10 tys. i sen powrócił. Przecież piszą historię: największego wałka mlm w Polsce. Powodzenia -
Jeżeli Janusz dałeś się oszukać raz to nic w tym zdrożnego. Dziwne jest jak ludzie robią to wielokrotnie. To dla mnie osobiście jest taką " perwersją inaczej "
Poza tym bardzo podoba mi się określenie Mesjasz hehe ... bo ci ludzie faktycznie czekają na takiego swojego Mesjasza, który obsypie ich zdrowiem i bogactwem ale należy pamiętać, że cała historia wszelkich znanych religii dowodzi, że wielu na tej ziemi widziano fałszywych mesjaszy a co dziwne zawsze mieli grono wyznawców.
Ludzka psychika jest wbrew pozorom bardzo prosta szczególnie u tej głupio chciwej populacji. Oni zawsze łykaję tę samą przynętę a gadka o uczciwym, mozolnym i konsekwentnym dochodzeniu do pieniędzy jest dla nich głupim bleblaniem nie wartym pięciu minut czasu na posłuchanie. -
Marku , na pewno dałem się oszukać nie raz (staram się jednak aby ta sama osoba nie oszukała mnie dwa razy). Co do reszty - w pełni się zgadzam. Pozwolę sobie dodać , że koncepcję nowej aktywności Petera podałem 01 04 2011 w tekście FeliX Vivenda...Co najzabawniejsze i zgadza się też w znacznym stopniu skład Rady- aktywistów-kosiarzy.
-
Pan K. ciągle dreptał po cienkim lodzie, poczuł się bardzo pewnie na polskiej ziemi. Po obejrzeniu jego prezentacji zobaczyłem, że przekroczył pewne granice nie tylko przyzwoitości. Na blogu http://www.xtramlm.pl odkrywam zawiłości prezentacji nowego biznesu pana K. Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
Panie Januszu, może pan przybliżyć umiejscowienie tekstu, o którym Pan wspomniał, ponieważ data jest interesująca, biorąc pod uwagę fakt występowania pana K. na Konwencji w Bratysławie 2-3 lipca i zachwytu nad rozwojem Webstar. -
Mówicie o zawodowym oszuście, który robi to samo od wielu lat, a tylko wstydowi jaki czują ludzie, którzy sie z nim zadali zawdziecza to, że jak dotąd tylko w jednym kraju czekaja na niego zarzuty prokuratorskie.
To zawodowy wciskacz drogich starterów, które do niczego nie nikogo nie startują i robił tak w PM w Wellstar, a jak zobaczył, że w Polsce jest prawne hulaj dusza i chociaz sie wszyscy odgrazaja, to nikt do prokuratora nie idzie, wtedy zaczął wielki przewał juz na własna ręke, bo po sie dzielić z prezydentami firm ?
Smutne jest to, ze chociaż pisza o nim w polskim internecie od ponad roku, to ciagle są ludzie, którzy daja mu sie oszukiwac i to nawet po trzy razy. Wystarczy popatrzeć jaki zacny człowiek jeszcze niedawno w tym watku wyżej pisał, że nie widzi w projekcie Webstar nic podejrzanego.
Bardzo smutne. Albo inny przykład : cała grupa osób wykiwanych mocno przez Aktio co dzisiaj robi ?
Dmie w trabę tego hochsztaplera.
Wszystko ma jedna przyczynę. W Polsce nie ma zrozumienia, że dobra firma mlm, to taka, która obiecuje jak Churchill bardziej pot i łzy, niż wyimagowane fortuny, dlatego tacy wałkarze jeżeli sa mili , elokwetni i bezczelni to zawsze znajda ofiary. Tylko gdzie są w takim momencie straznicy pijaru branży ?
wersja light opisywana jest tutaj http://www.xtramlm.pl/
to może sie zrobic bardzo ciekawy blog -
Webstar jest fajnym pomysłem, mimo to pan M. który mi go przedstawiał jak i jego osoba mnie nie przekonała, tylko mój znajomy. Większe rozczarowanie spotkało mnie, kiedy pierwszy raz byłem na prezentacji. Osoba tłumacza, jak i pan K. bardzo mnie rozczarowały, bo gdzieś nasze drogi już się krzyżowały. Podobał mi się pomysł Webstar. Jeśli taki pomysł byłby w odpowiednich rękach, są do zarobienia uczciwe pieniądze.
Dlaczego zająłem się biznesem pana K.? Bo kiedyś straciłem przez człowieka takiego pokroju i przez identyczne działanie wszystko, a nawet więcej, w normalnym biznesie tradycyjnym. Dlatego, że dla niektórych ludzi 2000 zł, to majątek. Nie zapomnę widoku i reakcji ludzi przy oddawaniu portfela, który zgubili.
Jestem takim naiwniakiem, który reaguje w ekstremalnych sytuacjach nawet na ulicy. -
Abstrahując od osób i firm jest bardzo ciekawym zjawisko, że o wiele łatwiej jest rozwinąć... tfu!!! Przepraszam - NAKŁONIĆ - ludzi (au mass) do zainwestowania ICH pieniędzy w SIUUUPERRR! byzness niż do normalnej pracy w budowaniu biznesu MLM....
Pewnie ma w tym swój udział przekonanie, że... aby wyjąć - trzeba włożyć!
Bez skojarzeń proszę - miałem na myśli np. miecz do pochwy, pistolet do kabury czy arbuza do windy ;))
Pewnie również swój udział ma lenistwo i wiara - jak pięknie nazwaliście - w Mesjasza.
I pewnie naiwność... tfu!! ponownie przepraszam, nie chciałem nikogo obrazić... nadmiar zaufania eksponowany frontalnie.
Nie ma problemu jeśli ktoś traktuje taką okazję jako np. skreślenia w grę liczbową lub jako ekwiwalent jednego piwa (na przykład). Gorzej kiedy inwesuje!!!! (skądinąd piękne słowo klucz...) czasem znaczne OSZCZĘDNOŚCI.... Wtedy robi się kłopot.
Jeszcze gorszą jest rzeczą, że w dobie wydawałoby się, wszechstronnej, ogólnoświatowej informacji przewalacz (nie mam na myśli żadnego konkretnego nazwiska, a właśnie - przewalacza) może swój proceder powtarzać wielokroć pyszniąc się w eleganckim garniturze i ciesząc się dobrym zdrowiem...
Niestety, jest to wątpliwa laurka dla ludzkiej inteligencji finansowej...
Vito Corleone w takiej sytuacji.... no, nie ważne, w każdym razie Czukcza w takiej sytuacji bierze strzelbę i idzie zapolować na foki...
Dawniej... w czasach ognia i miecza, koltów i oszczepów, maczug i pięściaków.... rezultat takich niecnych poczynań byłby bardzo łatwy do przewidzenia. Ba! Nic nie trzeba by było przewidywać...
Dzisiaj.... w świecie prawa i porządku, dziewictwa i empatii, cnót wszelakich... nawet w pełni zasłużone danie w ryj (oczywiście, mam na myśli potrawę, np. bigos w świńskim ryju) może skończyć się ekstrawagancką ozdobą nadgarstków.
Jednak bardziej ciekawi mnie - choć w sumie nie za bardzo - psychologiczny aspekt... walonych w trąbę. Mam tu na myśli na pewno nie słonie i nie walenie... tak, o wielorybach też nie myślę ;)
A teraz zaświtał mi w głowie pewien pomysł, projekt taki tam... o tym później - muszę lecieć.
Tylko słowo kluczyk, żebym nie zapomniał - j.w. (mam nadzieję, że mnie naprowadzi)
Hejka.
Forum
- Forum
- Network Magazyn
- Firma WellStar weszła na rynek polski

