Pytam moich znajomych rówieśników, gdzie poszli na studia? Co będą robić po studiach? I czego nauczyli sie w szkole średniej? Odpowiedzi przekonują mnie o braku sensu życia. Braku Planu na życie.
"Ide na studia bo trzeba... żeby mieć papier.. bo wtedy będzie coś w CV napisane".
Nie rozumiem po co w szkole uczą pisać CV, złożyć CV i dostać sie do pracy i ta radość "jest, mam prace" dla mnie brzmi tak samo jak: "dziękuje że mnie pan zatrudnił, od teraz będe posłuszny panu pracował w pocie czoła i zarabiał dla pana pieniądze a sam pragne dostać najniższą krajową, bedzie pan mnie mógł opieprzać, obrażać i znieważać, dzięki panu będe przychodził zestresowany do domu, praca będzie śnic mi sie po nocach, naprawde, Dziękuje że mnie pan przyjął do pracy" ;)
Natomiast po wyjściu ze szkoły zrozumiałem jedną ważną rzecz! Edukacja jest potrzebna w dalszym ciągu. Nie Studia! Edukacja!
Nie Chce 5 lat Studiować i bawić sie po to by całe życie sie pracować w pocie czoła.
Wole 5 lat pracować w pocie czoła by potem całe życie sie bawić :D
a słowa "Studia" i "praca" zamieniłem na "Edukacja" i "Zarabianie Pieniedzy"
I nikt z moich młodych znajomych tego nie zrozumie... Trzeba naprawde przejść walke w swojej głowie, aby zrozumieć te różnice, że ludzie sie dzielą na tych co szukają pracy i na tych co szukają możliwości zarabiania pieniedzy.
Nie czekam na cuda, ja tworze cuda :)
"Bo Świat jest przepełniony Cudami" :) :) :)
Karol Tarasewicz – Akuna
Zwiń
2/0





